Rekolekcje wakacyjne - PRZEKAZYWANIE WIARY W RODZINIE w Walencji2006

Świadectawa 
Rekolekcje wakacyjne - PRZEKAZYWANIE WIARY W RODZINIE w Walencji.

Przekazywanie wiary w rodzinie

(motto Jana Pawła II na V Światowe Spotkanie Rodzin, Walencja 1 - 9 lipca 2006)

 

     "Wtem jakaś kobieta, która dwanaście lat cierpiała na krwotok, podeszła z tyłu i dotknęła się frędzli Jego płaszcza. Bo sobie mówiła: Żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa. Jezus obrócił się i widząc ją, rzekł: Ufaj córko; twoja wiara cię ocaliła. I od tej chwili kobieta była zdrowa.

 (Mt 9, 20 - 22)

 

 

     Pan sprawił, że w miesiącu lipcu bieżącego roku obchodziliśmy trzydziestą rocznicę naszych zaślubin, a dwudziestą trzecią rocznicę trwania w Ruchu Światło - Życie Domowy Kościół. Wszystkie poprzednie rocznice 10, 15, 20, 25 naszych zaślubin były obchodzone na letnich oazach rekolekcyjnych. Kidy podjęliśmy wspólną decyzję, że pojedziemy na V Światowy Kongres Rodzin do Walencji zrodziło się w nas wielkie pragnienie podziękowania Panu Bogu za nasze wspólne życie małżeńskie, rodzinne i oazowe. Tak jak kobieta cierpiąca na krwotok mówiła: " żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa". Tak my zapragnęliśmy być blisko Ojca Świętego Benedykta XVI - Namiestnika Chrystusa, tak na wyciągnie ręki. Pragnienie nasze urzeczywistniło się i w dniu 6 lipca 2006r w towarzystwie Agnieszki i Tomka Talagów z dziećmi oraz z Romanem Strugiem znaleźliśmy się na ziemi hiszpańskiej. Od samego początku, na każdym kroku, czuliśmy opiekę Bożą wyrażoną w trosce o nas, naszych opiekunów Agnieszki i Tomka oraz gospodarzy miejsca, tj. Ks. Proboszcz parafii św. Cecylii w Walencji. Zostaliśmy przyjęci bardzo serdecznie, udostępniono nam pokoje w domu pielgrzyma tamtejszej parafii. Mieszkały tam rodziny z Polski i z Hondurasu. Było jeszcze wiele innych atrakcji, ale dla nas najważniejsze było spotkanie z Ojcem Świętym, którego 8 lipca wraz z mieszkańcami witaliśmy na ulicach Walencji.
     Główna uroczystość, czyli Msza św. sprawowana przez Ojca Świętego, odbyła się w niedzielę 9 lipca. Byliśmy przepełnieni radością, że jesteśmy tak blisko Niego. Skierowane do nas słowo zachęcało nas do bycia świadkami Chrystusa oraz do przekazywania wiary w rodzinie i nie tylko. Spotkanie z Ojcem Świętym napełniło nas miłością, życzliwością do siebie nawzajem i do innych. Pomogła nam w tym atmosfera spotkania i piękno krajobrazu.
     Kolejnym etapem pielgrzymki był Rzym i nawiedzenie grobu Ojca Świętego Jana Pawła II. Pragnęliśmy stanąć przy Jego grobie, prosząc Go o wstawiennictwo u Pana w intencjach własnych, Ruchu - Domowy Kościół i tych, którzy nas prosili o modlitwę. Dostąpiliśmy wielkiej łaski, ponieważ mogliśmy być kilka razy przy grobie Ojca Świętego modląc się na różańcu w różnych intencjach. Punktem kulminacyjnym była poranna czwartkowa Msza św. przy grobie Ojca Świętego, odprawiana przez polskich księży. Jest to miejsce szczególne dla każdego chrześcijanina, gdzie w chwilach zadumy słychać głos Pana. Patrząc na życie Ojca Świętego, na Jego oddanie się dla Winnicy Pańskiej, zostaliśmy zachęceni do większej aktywności w Kościele, tzn. by przekazywać wiarę i budować przyszłość dla następnych pokoleń.
     Podczas zwiedzania Rzymu na każdym miejscu widać obecność Bożą. Ten krótki czas naszego pobytu w Rzymie utwierdził nas, że innej drogi do zbawienia nie ma, jak tylko wąska ścieżka Jezusa Chrystusa. Dziękujemy Panu Bogu, że nam to w tak ostentacyjny sposób pokazał. Kolejne nasze wakacje, a tym samym nasze jubileusze były szczególnym czasem spotkania się z Panem Bogiem.
     Umocnieniem naszej wiary było nawiedzenie katedry w Orvieto, gdzie w 1263r. miał miejsce cud Eucharystyczny. O wielkości Boga i Jego potędze świadczyło piękno katedry i rozmach z jakim została wybudowana. Zostaliśmy zaskoczeni oddaniem poprzednich pokoleń dla chwały Bożej.
     Na koniec naszego krótkiego świadectwa pragniemy wyrazić wdzięczność tym wszystkim, którzy pomogli nam w pielgrzymowaniu: Panu Bogu, Agnieszce i Tomkowi oraz Siostrom Urszulankom z Rzymu.

                                                       Lidia i Józef Smolnik