Rekolekcje ewangelizacyjne w Costalcie2006

Rekolekcje wakacyjne - REKOLEKCJE EWANGELIZACYJNE w Costalcie.

BLIŻEJ BOGA, BLIŻEJ LUDZI

 

     ALLELUJA! Chcieliśmy podzielić się naszą ogromną radością z przeżytych w lipcu rekolekcji, które odbywały się w Costalcie, w przepięknej scenerii włoskich Dolomitów. "BLIŻEJ BOGA, BLIŻEJ LUDZI" - taki był ich temat. Rzeczywiście, w czasie 7 dni doświadczyliśmy tej wspaniałej tajemnicy bliskości Boga i bliskości drugiego człowieka. Bóg był naprawdę blisko - w otaczających nas górach, błękicie nieba, w słońcu, ale przede wszystkim był blisko w drugim człowieku. Już od momentu przyjazdu tworzyliśmy prawdziwą wspólnotę ludzi, którzy radują się sobą, dzielą się swoim życiem i pomagają sobie w odkrywaniu Boga. Zdajemy sobie doskonale sprawę, że jest to przede wszystkim zasługa naszych Kochanych Moderatorów - Księdza Tomasza Knopa, Marzenki i Andrzeja Borkowskich oraz całej diakonii. "Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie" (Mt20, 6). To pytanie padło na początku rekolekcji w Costalcie i wywołało w nas jakiś niepokój, coś drgnęło w naszych sercach i zmuszało do odpowiedzi. Uświadomiliśmy sobie, że przecież tak wiele otrzymaliśmy od Pana, a tak często stoimy bezczynnie, bojąc się podjąć wysiłek "przyjścia na rynek", bojąc się ryzyka "wypłynięcia na głębię". Czy czujesz się robotnikiem winnicy Pańskiej? Czy chcesz się zmieniać, czy jesteś gotów, żeby On cię zmieniał? - pytał ks. Tomasz w czasie codziennych konferencji. Bardzo głęboko przeżyliśmy odnowienie przyrzeczeń chrztu św., bo na nowo odkryliśmy to, że Bóg ukochał nas tak, jak ukochał Chrystusa i jesteśmy namaszczeni tym samym Duchem Świętym, którym Chrystus nad Jordanem. Kolejne dni rekolekcji przynoszą następne ważne pytania, na które trzeba sobie odpowiedzieć i następne wezwania. Wezwanie do uświęcenia - trwania w Winnym Krzewie - do modlitwy i Eucharystii, do słuchania Boga i gotowości "poprowadzenia" przez Słowo Boże. W codziennym Namiocie Spotkania stawaliśmy przed Panem i wsłuchiwaliśmy się w Niego, a On mówił nam: "Pójdź za mną" - bo twoje pierwsze i najważniejsze powołanie to powołanie do świętości. "Pójdź za mną" - w małżeństwie, w rodzinie, w pracy. - pokonaj lęk.... Rekolekcje pozwoliły nam zrozumieć, że ewangelizację trzeba rozpocząć od siebie, że rosnąć, dojrzewać i przynosić owoce można i trzeba na każdym etapie swojego życia, zawsze. Nasze rekolekcyjne zamyślenie , rozmowy, dzielenie się, pozwoliły odkryć, ile w nas jeszcze "starego człowieka", ile chaosu, ile tchórzostwa w moim życiu duchowym.
Bardzo ubogacające było dla nas doświadczenie Kościoła europejskiego. Czuliśmy się w tej pięknej włoskiej miejscowości naprawdę "jak w domu ", spotykając się na każdym kroku z ogromną serdecznością mieszkańców. Jednocześnie stanowiliśmy tu rzeczywiście "oazę ", będąc dla nich, szczególnie dla młodzieży, początkowo chyba dziwną grupą ludzi, którzy modlą się i śpiewają, a potem kimś, z kim można rozmawiać o Bogu a nawet razem się modlić. Mówić o Bogu, o tym że człowiek jest przez Boga kochany nie jest łatwo, ale musimy mieć odwagę zobaczyć dookoła nas ludzi, którzy tego potrzebują. "Dzielmy się wiarą jak chlebem" śpiewaliśmy i jest to od tej pory jedna z naszych ulubionych piosenek.
Nasze rekolekcje w Costalcie - tu mogliśmy być blisko Boga, który jest Miłością, który mówi kochaj, wytrwaj w mojej miłości. I mogliśmy być blisko wspaniałych ludzi, z którymi tworzyliśmy jedność wiary, nadziei i miłości, ludzi, którzy podzielili się z nami swoją mądrością, cierpieniem i radościami, którzy ubogacili nas sobą.
Obraz Winnego Krzewu, który towarzyszył nam od początku i słowa Chrystusa "Wytrwajcie w miłości mojej " - oto z czym wyjechaliśmy do domu.
CHWAŁA PANU i BÓG ZAPŁAĆ ZA WSZYSTKO!

 Basia i Kazik Kiełtowie z Przemyśla