Rekolekcje wakacyjne - OAZA I st. w Sopocie (2) 2007

 

Świadectawa 
Rekolekcje wakacyjne - OAZA I st. w Sopocie

Monika i Piotr Stępkowscy. Mamy dwoje dzieci Ula lat 15 i Iga 9 lat. Małżeństwem jesteśmy 17 lat. W Kościele Domowym od 4 lat. Nasz krąg przechodził różne koleje. Duża rotacja początkowa była prawdziwym problemem. Udało się jednak przezwyciężyć trudności.
Największe trudności okazały się z wyjazdem na OAZĘ. Czas płyną nieubłaganie rok za rokiem, a my nie widzieliśmy rozwiązania. Wspólnie z żoną prowadziliśmy działalność gospodarczą (sklep z art. dziecięcymi). Zamknięcie sklepu na dwa tygodnie wiązało się z poważną stratą i opóźnieniami w płatnościach.
Na początku tego roku podjęliśmy decyzję, że powierzymy sprawę Panu Bogu "Panie Boże my chcemy jechać lecz nie wiemy jak to rozwiązać, składamy tą sprawę w Twoje ręce". Wpłacając zaliczkę nie znaliśmy rozwiązania. Wiedzieliśmy jednak, że bardzo chcemy jechać ("kołaczcie a będzie wam otworzone"). Pan Bóg wysłuchał naszej prośby, postawił na naszej drodze ludzi i rozwiązania na jakie nigdy nie liczyliśmy i nie braliśmy pod uwagę.
Nasze rekolekcje już od pierwszej chwili były dla nas wielką radością, a słowa "słudzy nieużyteczni jesteśmy" od naszych animatorów utwierdziły nas, że jesteśmy na właściwym miejscu. Wspólnota zawiązała się bardzo szybko, już na drugi dzień byliśmy jak rodzina. Czas wypełniony był bardzo rozsądnie. Począwszy od Jutrzni na której nigdy nikogo nie zabrakło, czas po obiedzie dla rodziny i wspólne wyprawy. Kończywszy na niedokończonych rozmowach wieczornych … 
Wspaniałych przeżyć było bardzo wiele. Dla nas przyjęcie Jezusa do swojego życia całą rodziną było wielką łaską. Odnowienie Chrztu w morzu to coś co pewnie się już nam nie zdarzy. Odnowienie przyrzeczeń małżeńskich utwierdziło nas, że jesteśmy naprawdę zakochani w sobie, a miłości nie ubyło. Zahartowana i silniejsza zbudowana na solidnym fundamencie "JEZUS". 
Dialog małżeński przed Najświętszym Sakramentem to czas, który chętnie przywołuje z pamięci. Czas kruszenia i budowania na nowo. Ksiądz Blachnicki miał wspaniały plan, aby zebrać rodziny razem w jednym miejscu, stworzyć OAZĘ na pustyni naszych egoizmów. Wiemy jak można żyć ciesząc się ze swojej obecności, uczyć się od siebie i być codziennie blisko Boga.
Oaza pozwoliła nam spojrzeć na nasze życie z nowym światłem i zmienić rzeczy, które wydawały się niemożliwe do zmiany. Czeka nas jeszcze długa droga. Wiem jednak, że Pan Bóg ma wspaniały plan wobec każdego z nas. Otwieramy szeroko oczy abyśmy Go nie przegapili.
Serdeczne podziękowania dla ks. Marcina, ks. Marcina, diakona Łukasza, kleryka Michała, dla Sylwii i Anetki a szczególnie dla naszych animatorów Ani i Tadeusza.
Dziękujemy całej Diecezji Częstochowskiej za TAK WSPANIAŁYCH LUDZI.

Monika i Piotrek z Ostrołęki