Rekolekcje wakacyjne - OAZA III st. w Swarzewie

Świadectawa 
Rekolekcje wakacyjne - OAZA III st. w Swarzewie

Bogu niech będą dzięki, że pozwolił nam przeżyć 15 dni na rekolekcjach wakacyjnych III stopnia Oazy Rodzin w Swarzewie w Domu Rekolekcyjnym Misjonarzy Krwi Chrystusa u stóp Matki Boskiej Swarzewskiej, Królowej Morza i Królowej naszych serc. Trudno będzie nam opisać to, co przeżyliśmy w tym błogosławionym czasie, który podarował nam Pan. Spróbujemy to jednak zrobić, by dać świadectwo jak bardzo Duch Święty działa na takich właśnie rekolekcjach, jak powoli napełnia nasze serca i nas całych wymiatając grzech i zło, które w nas mieszka.

Może najpierw pokrótce przedstawimy się: Ela i Robert Pieróg, jesteśmy małżeństwem od 18 lat. Mamy 4 dzieci: 17-letnią Marysię, 15-letnią Kasię, 11-letnią Jadzię i 9-letnią Basię. My dla siebie nawzajem i nasze dzieci są darami, którymi zechciał obdarzyć nas dobry Bóg. Codziennie dziękujemy za tą łaskę Bogu i Maryi, bo to Ona połączyła nas jako małżeństwo, to Ona pomaga nam wychowywać dzieci. To Ona przyprowadziła nas na te rekolekcje. Dowód? Proszę bardzo.

Kiedy przyjechaliśmy do Swarzewa i poszliśmy przywitać się do Świątyni z Jezusem i Jego Matką nasze oczy przykuła figurka Matki Bożej Ludźmierskiej – gaździny Podhala. Możemy chyba wyznać, że to nasza Gaździna, bo mieszkamy w podhalańskiej wiosce o nazwie Odrowąż położonej 10 km od Sanktuarium Matki Boskiej Ludźmierskiej. Poczuliśmy się bezpiecznie i już wiedzieliśmy, że to jest ten czas, to miejsce, w którym Ona chciała nas widzieć.

Ludzie, których tu poznaliśmy na zawsze pozostaną w naszych sercach. Bóg działa przez ludzi, a Ci, których spotkaliśmy na rekolekcjach bardzo przybliżyli nam Jezusa. Sprawili, że jeszcze bardziej Go kochamy.

Nasz wspaniały moderator ks. Bronisław Preder mimo swoich siwych skroni zarażał nas swoją młodzieńczą miłością do Chrystusa. Już na pierwszej konferencji powiedział słowa, które towarzyszyły naszym myślom przez całe rekolekcje: „Oddaj Jezusowi 1%, to tak mało, ale wystarczy, aby On działał  w Twoim życiu. On zrobi resztę, potrzebuje tylko Twojego przyzwolenia, Twojego 1%.” Dziękujemy Ci księże Bronisławie za to dobre ziarno, które zasiałeś w naszych sercach. Prosimy Cię o modlitwę do naszego Ojca, by wydało ono obfity plon w naszym życiu.

Nasi animatorzy Anastazja i Andrzej Filipscy, Zosia i Marek Mogielscy to autentyczni świadkowie Jezusa. Dzielili się z nami swoim doświadczeniem, swoimi talentami, ale przede wszystkim pokazywali nam jak oni w swoim życiu żyją Chrystusem. Idą za Chrystusem odważnie, ufnie, radośnie, z piosenką na ustach z otwartymi na innych sercami. Widać, że ich moc i wielkość i autentyczna potrzeba służenia innym pochodzą od Jezusa. I to chyba było dla nas najwspanialszym świadectwem. Tym chcielibyśmy, aby zaraziła się od nich nasza rodzina. Dziękujemy Wam za Wasze  świadectwo życia z Jezusem i dla Jezusa w świecie.

Byli też z nami ks. diakon Tomasz i kleryk Kamil. Wspaniali młodzi ludzie, którzy oddali swe życie Chrystusowi, by służyć innym ludziom. Ich otwartość, serdeczność, spostrzegawczość, a także głębia miłości do Jezusa, którą dostrzegaliśmy na naszych spotkaniach modlitewnych jest dla nas ogromnie budująca. Tak bardzo potrzeba nam świętych kapłanów, niech bóg Wam błogosławi i wspiera w Waszym powołaniu.

Wszystkie rodziny, które tworzyły naszą wspólnotę obdarzyły nas licznymi darami, które bardzo nas ubogaciły i sprawiły, że staliśmy się odrobinę lepsi, bardziej otwarci na innych, bardziej wrażliwi na cierpienie, mocniejsi. Dziękujemy Wam za to, że jesteście i swoim życiem świadczycie o miłości Jezusa do nas, że nie boicie się mówić o swoich krzyżach, troskach ale i radościach. Niech dobry Bóg Was umacnia i wspiera.

Jesteśmy często z Robertem chyba bardzo skryci i ostrożni. Brakuje nam odwagi, aby śmiało i zdecydowanie kroczyć za Jezusem, aby Mu wiernie służyć. Zrażają na drobne niepowodzenia, przeciwności  losu, nie mamy dość siły, aby śmiało iść naprzód. Idziemy zbyt wolno. A przecież czas nieubłaganie płynie, coraz szybciej.

Te rekolekcje dały nam dużo sił i nadzieję na to, że Jezus doda nam sił byśmy szli i służyli chętnie, bez ociągania. Nasze świadectwo kończymy słowami z piosenki Anastazji i Andrzeja.

„Panie połóż się i nabierz sił, bo ja od dziś pomagam Ci.”

Chwała Panu!

Ela i Robert