Julia przyszła na świat, aby uwrażliwić nasze serca

Szczęść Boże Drodzy Przyjaciele!

Pragniemy podzielić się z Wami przeżyciami z naszego życia rodzinnego. Szesnaście miesięcy temu, w naszej rodzinie przyszła na świat córeczka z Zespołem Edwardsa, który jest nieuleczalną chorobą genetyczną. Wielowadzie, które posiada nasza Julia wskazywało na bardzo krótkie jej życie.
Od momentu postawionej diagnozy lekarze w klinice, w której przyszła na świat odłączając czynniki wspomagające funkcje życiowe tj. tlen, kroplówki, leki i pozostawiając ją w inkubatorze samą sobie skazali ją na śmierć. Tłumaczono nam, że takie są procedury, że takim dzieciom nie przedłuża się życia, a pozwalając im odejść skraca się ich cierpienie. Szok, jaki przeżyliśmy był nie do opisania, i cierpienie, jakiego doświadczyliśmy było nie do przeżycia.
Tylko żywa wiara w Chrystusa, zaufanie i oddanie Jemu naszego dziecka pozwoliło nam przetrwać te chwile. Wsparcie, jakie wtedy otrzymaliśmy od przyjaciół z Domowego Kościoła było dla nas ogromną siłą do działania i do walki o Julię. Zrozumieliśmy, że nie jesteśmy sami.
Mimo prognoz lekarzy, plany Boże były inne. Julia nie umarła. Jej wola życia jest tak wielka, że za każdym razem pobytu w szpitalu wprowadza w zdumienie lekarzy i pielęgniarki.
Właśnie teraz przebywamy w szpitalu. Po raz szósty zmagamy się z zapaleniem płuc. Za każdym razem jest to bardzo trudny czas, ponieważ życie naszej Julii wisi na przysłowiowym włosie. Trudnych doświadczeń nie brakuje, ale wszystko jest w rękach Najwyższego. Jego wolę przyjęliśmy już dawno i trwamy w tym ciesząc się każdą chwilą spędzoną z Julią.
Dziękujemy Bogu za dar jej życia, za te wszystkie doświadczenia, które jeszcze bardziej zbliżyły nas do siebie i do Boga. Dzięki Julii nasza wiara jest bardzo żywa. Doświadczenie codziennych cudów i dotknięć Bożych jest bardzo mocnym duchowym przeżyciem.
Zrozumieliśmy, że mamy do spełnienia misję, a nasza Julia przyszła na świat, aby uwrażliwić nasze serca.
Mimo bardzo dużego obciążenia, jakim jest posiadanie nieuleczalnie chorego dziecka, Pan Bóg dał nam łaskę radości i pokoju w codziennym życiu, a tym samym możliwość dawania świadectwa każdego dnia.
Z tego miejsca pragniemy panu Bogu podziękować za łaskę wiary, za naszą wspólnotę Domowego Kościoła, za każdego z Was. Dziękujemy za każde wsparcie duchowe i materialne. Za odwiedziny w domu czy w szpitalu, za Wasze bycie z nami w tych trudnych chwilach. Dzięki Wam nasze życie nabrało kolorów. Wasze hojne serca pozwoliły w szybkim tempie zakupić wielofunkcyjny koncentrator tlenu, który umożliwił Julii wizyty u lekarzy specjalistów, jak również wyjścia na spacery, co było wielką radością dla całej rodziny.
Wielkie Bóg zapłać!

Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia
pragniemy życzyć, aby Dzieciątko Jezus
narodziło się w sercu każdego z Was.
Życzymy radosnych świąt pełnych wiary, nadziei i miłości,
pokoju, zdrowia i radości w nadchodzącym nowym roku 2017.
Szczęść Boże!


Aneta i Zbyszek
z Patrycją, Wiktorią, Mikołajem, Natalią i Julią.