Adoracja

 

 

Mam 44 lata, 4 lata temu byłem zwykłym mężczyzną nie stroniącym od uciech tego świata. Od momentu, kiedy postanowiłem zmienić swoje życie, zacząłem chodzić do Kaplicy Wieczystej Adoracji i nawiązałem kontakt z Panem Bogiem. Przebywanie i modlitwa przed Najświętszym Sakramentem dawało mi siłę do walki z pokusami. Przychodziłem  więc coraz częściej, przepraszając Jezusa za wszystko co było złe w moim życiu, jednocześnie prosząc o siłę i potrzebne łaski. Zacząłem czytać Pismo Święte i odmawiać różaniec. Dawało mi to spokój i zmieniło mnie w wartościowego człowieka. Im więcej przebywałem przed Najświętszym Sakramentem, tym mniej nachodziły mnie pokusy dnia codziennego i z większą łatwością umiałem z nimi walczyć.

Z perspektywy czasu widzę, że kiedyś byłem synem marnotrawnym, który stracił całą godność i powierzone mu przez Pana talenty.  Lecz wiem także, że Pan nigdy mnie nie opuścił. Wychodził mi naprzeciw i czekał na mój powrót. Ta świadomość, że On jest zawsze gotowy mnie przygarnąć na nowo, pomogła mi wrócić i się zmienić.

Dziękuję ci Panie za  Twoją bezinteresowną miłość. Za to, że mnie z powrotem przygarnąłeś do Swojego serca. Przebywanie z Tobą, wsłuchiwanie się w Twoje Słowo spowodowało, że nauczyłem się dojrzale kochać. Dzięki Tobie jestem obecnie innym człowiekiem, odpowiedzialnym mężem i troskliwym rodzicem.  

Chwała Tobie Panie